Priorytet idzie od jednego dnia do nieskończoności.
Teoretycznie powinien iść maksymalnie 3 dni ( w zależności od miejsca i pory nadania ) ale PP nie daje żadnych gwarancji na to. Na twoim miejscu poprosiłbym sprzedawcę o skan nadania i jeżeli faktycznie wysłał tak jak twierdzi, to musisz czekać. Po 2 tygodniach ( nie licząc dni wolnych ) sprzedawca powinien zgłosić reklamację na PP i od tej pory mają oni co najmniej miesiąc na rozpatrzenie jej. Po tym czasie zazwyczaj zwracają pieniądze nadawcy i dopiero wtedy on może oddać je tobie. Aha, i nie przejmuj się jak nie dostaniesz pełnej kwoty - wartość jaką oddaje PP nie jest w żaden sposób uzależniona od zawartości przesyłki, no chyba że przesyłka była ubezpieczona.