Wyświetl Pojedyńczy Post

  #1 (permalink)  
Stare 30.10.2009, 07:15
Avatar JoAhN
JoAhN JoAhN jest offline
Member
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Skąd: Szprotawa
Postów: 72
Postów w giełdzie: 3
Wyślij wiadomośc poprzez MSN do JoAhN Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do JoAhN
Exclamation W kryzysie broń idzie jak woda!

W kryzysie broń idzie jak woda!

Podczas gdy przemysł maszyn budowlanych przeżywa poważny zastój, branża wojskowa radzi sobie całkiem nieźle. Huta Stalowa Wola SA dzięki umowom zawartym z MON i brytyjską firmą BAE Systems z optymizmem patrzy w przyszłość. Załoga docenia sukces, ale też studzi nadmierny optymizm.

Nasz udział w konfliktach zbrojnych na całym świecie wymaga lepszego zabezpieczenia żołnierzy. Do tego potrzebne są pieniądze i rozwój myśli technicznej. Huta Stalowa Wola to zakład, którego część cywilna w okresie kryzysu przechodzi trudności, ale za to część wojskowa dzięki zamówieniom rekompensuje ponoszone straty. Huta przystępuje właśnie do realizacji umowy z jednym z największych producentów uzbrojenia na świecie - brytyjską firmą BAE Systems. Chodzi o kontrakt na wspólną produkcję, promocję i sprzedaż od przyszłego roku wielozadaniowego transportera RG31 o zwiększonej odporności na wybuchy min. Jak powiedział nam Bartosz Kopyto, pełnomocnik zarządu HSW SA, dla stalowowolskiej firmy to bardzo ważny projekt. - Współpraca z BAE Systems ma na celu produkcję wozów o podwyższonej odporności na miny na potrzeby polskiej armii, ale również na potrzeby innych państw - mówi Kopyto. Docelowo pojazdy te mają służyć zarówno w polskiej armii, m.in. w Afganistanie, ale także w armiach Europy Środkowej i Wschodniej.
Kolejnym ważnym nie tylko dla holdingu, ale także polskich sił zbrojnych elementem produkcji jest sprzęt artyleryjski - system samobieżnych moździerzy 120 mm rak. Kontrakt z MON gwarantuje hucie przeszło 60 milionów złotych na prace badawczo-rozwojowe. Ostateczna wersja raka powinna być gotowa w 2012 roku, a rok później ruszy jego produkcja. - Zależy nam, by po zakończeniu badań ten system trafił na wyposażenie polskiej artylerii - mówi Kopyto. Tym bardziej że moździerze tej klasy produkuje zaledwie kilka firm na świecie, co - zdaniem dyrektora Centrum Produkcji Wojskowej HSW Antoniego Rusinka - tylko potwierdza klasę producenta. W jego opinii, kontrakt, którego realizacja rozpocznie się w 2013 roku, zapewni hucie i załodze pracę na najbliższe kilka czy nawet kilkanaście lat. - Z pewnością będzie to jeden z głównych elementów, które przyniosą firmie określone profity - uważa Rusinek. Ważna dla firmy jest także realizacja dostaw wyrzutni WR-40 Langusta, zmodernizowanej konstrukcji popularnej "katiuszy". Pięć kolejnych egzemplarzy tego sprzętu trafiło właśnie na wyposażenie naszej armii. - W bieżącym roku armia odbierze od nas 24 sztuki broni, której zalety są bezsporne. Do dziś udało się nam zebrać same pozytywne opinie na temat tego sprzętu - stwierdza Kopyto. Nie ukrywa, że pieniądze na finansowanie prac badawczo-rozwojowych oraz zakupy wojska to dla HSW potężny zastrzyk finansowy. - W bieżącym roku łączna wartość produkcji wojskowej w HSW przekroczy 120 milionów złotych, co stanowi dwuipółkrotny wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem - mówi.
Nadmierny optymizm przedstawicieli zarządu gasi załoga. W ocenie Henryka Szostaka, przewodniczącego NSZZ "Solidarność" w HSW, podpisanie umów na realizację nowych zamówień po chudych dla firmy latach to bardzo dobry sygnał, ale na huraoptymizm jest jeszcze stanowczo za wcześnie. - Jest produkt, którym interesuje się wojsko, są zamówienia i podpisane umowy, i tak powinno być zawsze. Dzisiejsza strategia rządu premiera Donalda Tuska i polityka, jaką prowadzi MON, nie dają jednak żadnej gwarancji na przyszłość - mówi Szostak. - Życie uczy, że dzisiaj mamy zamówienia, ale jutro, pojutrze możemy ich nie mieć. Stąd cały czas trzeba monitorować sytuację, utrzymywać zainteresowanie MON, a także pracować nad ulepszaniem produktów po to, by nasze wyroby były cały czas najlepsze - dodaje. Jego zdaniem, huta nie może sobie pozwolić na beztroskę, bo kilka razy już doświadczyła pozornego spokoju, a w rzeczywistości została oszukana.

Mariusz Kamieniecki
Nasz Dziennik, 2009-10-24
Odpowiedź z cytatem
 

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333