Odp: pochód totalitaryzmu i tłamszenie wolności
Jako ateista postaram się odpowiedzieć Ci na to pytanie.
Krzyż w klasie nie przeszkadza mi w ogóle. Wisiał jak byłem w szkole podstawowej, w średniej też (chociaż tu w dużej liczbie sal nie było go). Uważam, że ateiście nie powinien on przeszkadzać. Skoro przebywam w ludźmi wierzącymi (choćby wierzyli wg. mnie w największe głupstwo) to muszę być dla nich tolerancyjny. Mają po prostu inne zdanie niż ja. Dopóki nie narzucają mi swoich poglądów lub z powodu mojej "niewiary" w jakiś sposób mi ubliżają, wyśmiewają itp. to krzyż (a choćby i całą kapliczka przydrożna może sobie w tej klasie być.
Takie jest moje zdanie. Nie każdy ateista się musi z tym zgodzić, więc najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu spytanie rodziców, czy na to pozwalają. Jeśli mają z tym jakieś problemy to nie widzę też żadnej przeszkody także, aby dyrektor placówki pozostawił krzyż jedynie w sali od religii. Wg. mnie to jest kwestia jedynie chęci po obu stronach, a nie od razu kara za powieszenie krzyża.
Pewne rozwiązania Unii budzą mój sprzeciw, jednak mimo to jestem za integracją i nie nazwałbym tego "eurokomuną".
@chwala_i_czesc
Nie wiem skąd się u Ciebie bierze taka chorobliwa mania negowania wszystkiego co... negowania wszystkiego?
|