Wyświetl Pojedyńczy Post

  #1 (permalink)  
Stare 19.11.2009, 07:54
Avatar free.john
free.john free.john jest offline
Junior Member
 
Zarejestrowany: Oct 2009
Skąd: Szprotawa/Lubuskie
Postów: 31
Postów w giełdzie: 0
Wyślij wiadomośc poprzez ICQ do free.john Wyślij wiadomośc poprzez MSN do free.john Wyślij wiadomość poprzez Skype™ do free.john
Post Co chce zbadać PO?

"Zbycho", "Miro", "Grzech" i "Rycho", a do tego jeszcze premier Donald Tusk znaleźli się między innymi na wstępnej liście świadków, którzy zostaną wezwani przed hazardową komisję śledczą. Platforma, w przeciwieństwie do opozycji, chciałaby jednak najwyraźniej zbadać nie aferę hazardową, lecz historię tworzenia w Polsce ustaw hazardowych. Jedynym posłem PO zgłaszającym kandydatów na świadków był Sławomir Neumann. Ze swoich klubowych kolegów chciał on przesłuchać jedynie Zbigniewa Chlebowskiego, którego wymienił na samym końcu. Zdawało się, że dla PO ważniejsze były zeznania wymienionego wśród kandydatów na świadków przed Chlebowskim byłego posła SLD, Piotra Gadzinowskiego.

Sejmowa komisja śledcza postanowiła, które osoby wezwie. Na wstępnej liście kilkudziesięciu świadków znaleźli się posłowie, którzy pracowali nad ustawami hazardowymi w poprzednich kadencjach Sejmu, tak w podkomisjach, jak i komisji finansów publicznych, a także, m.in. urzędnicy ministerstwa finansów, członkowie rządów, którzy mieli do czynienia z pracami nad ustawami hazardowymi, członkowie zarządu bądź sprawujący nadzór nad Totalizatorem Sportowym. Ze znanych nazwisk, oprócz premiera Donalda Tuska, Zbigniewa Chlebowskiego, Grzegorza Schetyny i Mirosława Drzewieckiego na liście znajdziemy także, m.in.: ministra finansów Jacka Rostowskiego, wiceministra finansów Jacka Kapicę i byłego wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Są także byli przewodniczący komisji finansów z Prawa i Sprawiedliwości: Wojciech Jasiński oraz Aleksandra Natalli-Świat, a także były poseł SLD, który kierował tą komisją - Mieczysław Czerniawski. Na świadka wezwany ma być również słynny "Rycho", przedsiębiorca branży hazardowej Ryszard Sobiesiak. Nie zabraknie także byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego. Kamiński był wczoraj jedynym kandydatem na świadka zgłoszonym ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Zbigniew Wassermann (PiS) uzasadniał, że to były szef CBA powinien zostać przesłuchany jako pierwszy, gdyż ma wiedzę dotyczącą wszystkich wątków, które mogą śledczych zainteresować zarówno jeśli chodzi o kontakty polityków PO z lobbystami branży hazardowej, jak i np. sprawy możliwego przecieku z kancelarii premiera informacji o akcji CBA. Komisja nie zdecydowała jednak, kto będzie pierwszym świadkiem. Przeciwko propozycji Wassermanna, aby był to Kamiński, protestował Sławomir Neumann z PO, który stwierdził, że nie wiedziałby, o co Kamińskiego pytać. Zdecydowany nie był też inny poseł PO, przewodniczący komisji Mirosław Sekuła. Wybór pierwszego świadka odłożono więc na później. Przewodniczący Sekuła zaczyna wybitnie wybijać się wśród członków komisji. Wyjątkowo nie radzi sobie bowiem z prowadzeniem i organizacją obrad śledczych, doprowadzając wręcz do ośmieszenia komisji. Po wysłuchaniu na poprzednim posiedzeniu komisji wiceminister finansów Elżbiety Suchockiej-Roguskiej, która przedstawiła informację o wpływach podatkowych z hazardu, śledczy ponownie zmarnowali cenny czas, wysłuchując informacje od Zdzisława Brodzisza, zastępcy dyrektora Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej o postępowaniach prokuratorskich dotyczących przebiegu prac legislacyjnych nad nowelizacjami ustawy hazardowej. W piątek odbędzie się następne posiedzenie komisji. Sekuła nie był jednak w stanie powiedzieć członkom komisji, kto będzie jej gościem. Reprezentant kancelarii premiera jutro ma przedstawić przebieg prac nad nowelizacjami ustawy hazardowej. Na Mirosława Sekułę padł jednak już kolejny cień, niezwiązany jednak z nieudolnością w przewodzeniu komisji. "Gazeta Polska" podała wczoraj, że Sekuła dwukrotnie: jako wiceprezydent Zabrza w latach 90., a później jako szef sejmowej komisji finansów spotkał się z propozycjami łapówki. Co prawda jej nie przyjął, lecz też nie powiadomił organów ścigania o próbie przekupstwa. Według Wassermanna, stawia to przewodniczącego komisji hazardowej w bardzo złym świetle, jeśli chodzi o reakcje na zachowania korupcyjne. Sekuła konsekwentnie odmawiał wczoraj komentowania tych informacji. Według rzecznika klubu PiS Mariusza Błaszczaka, w tej sytuacji pod znakiem zapytania pozostają kwalifikacje Sekuły do sprawowania funkcji przewodniczącego komisji śledczej.

Artur Kowalski, Nasz Dziennik, Czwartek, 19 listopada 2009
Odpowiedź z cytatem
 

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333