Soilwork, In flames, Meshuggah, Mushroomhead (ale z jakimis świetnymi efektami świetlnymi, moze też z hologramami puszczanymi na scene i widownie

) + Pantera (po zmartwychwstaniu Dimebag'a heh ;/)
Druga cześć rożne zespoły newschool i NY Hardcore punk, na sam koniec koncertu Guns N' Roses w starym skladzie z Mattem Sorumem i Izzy Stradlinem, a potem szybka i bezbolesna śmierć i kontynuowanie zabawy w niebie

(czy tam w piekle, gdziekolwiek :P)
Oczywiscie wszystkie te zespoly wykonywałyby moje ulubione piosenki, niektóre stworzyłby nowe kawałki razem, specjalnie na potrzeby tego koncertu, np. Soilwork z Meshuggah albo Mushroomhead z Panterą i oczywiscie In Flames z Soilworkiem

Alkohol gratis + jakieś emo do staranowania podczas koncertów grup Hc