Wróć   polish:Elite:board > dyskusja > fun > kawały i zabawne teksty
Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat Wygląd

  #1 (permalink)  
Stare 22.04.2008, 21:45
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Czarny humor

Zauważyłem (taaa ... specjalnie wszystko dokładnie przeszukałem), że nie ma osobnego tematu z tym jakże ciekawym i najśmieszniejszym (przynajmniej dla mnie) rodzajem humoru, a jedynie zbiory ogólne z dow****mi. Postanowiłem więc założyć taki temat.
Jeżeli ktoś zna coś fajnego i chce się podzielić zapraszam do wklejania.

Na początek coś od siebie:

Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego i mówi:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsywać kieszenie. Odpada mu ręka. Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza. Podnosi, wyrzuca. Już w kompletnej panice traci druga nogę. Za okno. Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli s******la!

Co to jest, chodzi do tyłu i daje mleko??
- Rak piersi

Anemik do pielęgniarki:
- Siostroooo! Sioostroooo! Paaająk!
- Co mi Pan głowę pająkiem zawraca. Przecież nic Panu nie zrobi!
Po pewnym czasie słychać głos anemika:
- Bydlaakuuuu, gdziee mniee wleeeczeeesz

Obóz koncentracyjny, żydzi idą do komory gazowej, dziecko niesie na rączkach małego kotka. Podchodzi do niego z uśmiechem Niemiec:
- A di di di, ty malutki morderco!

Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi że facet ma pustą torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się to upiłem - komentuje facet.

Tubylcy złapali polaka , francuza i anglika. Powiedzieli im że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie bęben, mogą jednak wybrać sposób w jaki zginą. Francuz bierze szable i przebija sie nią na wylot krzycząc : Viva La France !!! Anglik bierze pistolet i krzycząc : God save the Queen strzela sobie w łep. Polak wybiera widelec i zaczyna sie nim dźgać.Krew sie wszędzie leje a Polak dalej sie dźga. Tybylcy pytają go co robi a on na to : A gówno bedziecie mieli a nie bęben!

Później jeszcze coś wkleje.
Pozdr.

  #2 (permalink)  
Stare 23.04.2008, 20:40
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

Witam. To znowu ja z nową porcją kawałów.
A oto i one:

Mężczyzna, który wracał wieczorem do domu, został napadnięty przez chuliganów, brutalnie pobity i ograbiony. Leżał na chodniku cały we krwi. Drugą stroną ulicy szedł policjant. Popatrzył na leżącego i poszedł dalej. Po kilku minutach przechodziła grupa skautów, ale także nie zwróciła uwagi na pobitego. Podobnie było z przechodzącymi zakonnicami. Wreszcie pojawił się psycholog. Zobaczył leżącego, przyjrzał mu się i wykrzyknął:
- Mój Boże, ktokolwiek to zrobił, natychmiast potrzebuje pomocy!

- Czym się różni murzyn od opony?
- Tym, że jak na oponę założy się łańcuch, to nie zacznie rapować.

Jest sobie sobie rodzinka.Mama tata i 3 synów. I maja krowę jako jedyna żywicielkę.
Rano wstaje matka, patrzy wszyscy śpią, wiec pomyślała ze pójdzie wydoić krowę ;w końcu to ich jedyna żywicielka. Poszła do stodoły patrzy a tam krowa zdechła. Załamała sie i sie powiesiła.
Następny wstaje ojciec, patrzy synowie śpią, starej nie ma, pewnie poszła na grzyby. No nic, idę wydoić krowę, w końcu to nasza jedyna żywicielka. Wchodzi do stodoły, patrzy a tam krowa zdechła matka powieszona. Załamał sie i podciął sobie żyły.
wstaje najstarszy syn patrzy bracia śpią, matki nie ma , pewnie poszła na grzyby, ojca nie ma, pewnie poszedł chlać pod sklep. No nic idę wydoić krowę, w końcu to nasza jedyna żywicielka. Wchodzi do stodoły, patrzy a tam krowa zdechła, matka powieszona, ojciec z podciętymi żyłami. No nic trzeba sobie jakoś radzić , idę na ryby. Poszedł na ryby, łowi 5, 10, 15 godzin aż w końcu złowił syrenkę.
- Spełnię każde twe życzenie jak zadowolisz mnie tyle razy ile masz lat.
A miał 25. Jeśli nie, to wezmę cie w otchłań. Doszedł do 24 i spuchł! Wzieła go w otchłań.
Wstaje średni syn patrzy - brat śpi, matki nie ma , pewnie poszła na grzyby, ojca nie ma, pewnie poszedł chlać pod sklep, brata nie ma pewnie jest na laskach. No nic idę wydoić krowę, w końcu to nasza jedyna żywicielka. Wchodzi do stodoły, patrzy, a tam krowa zdechła, matka powieszona, ojciec z podciętymi żyłami. No nic idę na ryby. Po 10 godzinach złowił syrenkę a ta mówi:
- Jeżeli zadowolisz mnie tyle razy ile masz lat (a miał 20) to spełnię każde twe życzenie, jeśli nie, to wezmę cie w otchłań. Doszedł do 19 i spuchł. Wzięła go w otchłań.
Wstaje najmłodszy syn, patrzy nikogo nie ma. Myśli: matki nie ma, pewnie poszła na grzyby, ojca nie ma, pewnie poszedł chlać pod sklep, braci nie ma pewnie są na laskach. No nic idę wydoić krowę, w końcu to nasza jedyna żywicielka. Wchodzi do stodoły patrzy, a tam krowa zdechła matka powieszona, ojciec z podciętymi żyłami. No nic idę na ryby. Po 5 godzinach złowił syrenkę a ona mówi:
- Jeżeli zadowolisz mnie tyle razy ile masz lat (a miał 15) to spełnię każde twe życzenie, jeśli nie to wezmę cie w otchłań.
On na to:
- A mogę 20?
Ona zdziwiona
- Możesz
- A mogę 25?
Ona jeszcze bardziej zdziwiona
- Możesz.
- A nie zdechniesz jak krowa?

Na kolejne igrzyska w starożytnym Rzymie, postanowiono przygotować jakiś nowy, rewelacyjny numer. Najlepsza wśród propozycji okazała się walka murzyna z lwem, przy założeniu, ze lew, po krótkiej walce, rozszarpuje murzyna ku uciesze zgromadzonej publiczności.... Wybrano więc odpowiedniego lwa i odpowiedniego murzyna, ale tuz przed walka organizatorzy zaczęli zastanawiać się, patrząc na murzyna, czy aby taki wielki umięśniony murzyn, nie da rady lwu.... Po krótkiej naradzie postanowiono zakopać go do pasa w ziemi, w celu obniżenia szans na wygrana. Lecz kiedy popatrzono, na do polowy wkopanego w ziemie murzyna, wydał im się jeszcze większy, wiec wkopano go w ziemie po szyje..... I tak rozpoczęła się walka. Tłum szalał z radości. Z klatki wypuszczono wielkiego wygłodzonego lwa, który kiedy tylko zobaczył głowę murzyna ruszył do ataku. Przerażony murzyn w ostatniej chwili przechylił głowę, lew potknął się, walnął łbem o bandę areny i legł nieprzytomny. A wtedy rozwścieczony lud zaczął krzyczeć: WALCZ UCZCIWIE CZARNUCHU!

Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla się nad trupem i mamrocze:
- Cholera, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze nie widziałem.

Syberia. Polak, Rusek, Niemiec i Anglik uciekają na jednych saniach przed watahą wilków. Po jakimś czasie wilki zaczynają ich doganiać. Niewiele myśląc , Rosjanin wypycha Anglika a wilki rozszarpują nieszczęśnika. Po jakimś czasie sytuacja niestety sie powtarza i wilki znów doganiają sanie. Tym razem Rusek wypchnął Niemca. Po chwili wilki znów doganiają sanie na których jest juz tylko Polak i Rusek. W tym momencie Rusek wyjmuje strzelbę i zabija wilki. Polak pyta go:
- Dlaczego wcześniej nie zabiłeś tych wilków ?
Na co Rusek wyciąga butelkę wódki i mówi:
- No co ty? Pół litra na czterech ?!

Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie.
- Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Przychodzi mała dziewczynka do sklepu zoologicznego.
-Poplose tego pięknego klólicka z wystawy.
-Tego czarnego? A może wolisz białego albo brązowego?
-Plose pana, mojego pytona pieldoli jakiego on jest kololu...

Do spowiedzi przychodzi młoda kobieta i mówi księdzu:
Kobieta: Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłam.
Ojciec duchowny: A co konkretnie zrobiłaś, córko?
K: Nazwałam pewnego mężczyznę skurwysynem.
O: A dlaczego go tak nazwała??
K: Bo mnie pocałował.
O: Tak jak ja całuję cię teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on dotknął jeszcze mojej piersi!
O: Tak jak ja dotykam jej teraz?
K: Tak.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on mnie rozebrał!
O: Tak jak ja ciebie teraz? - spytał ksiądz rozbierając ja.
K: Tak, ojcze.
O: Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on wsadził swoje wie-ojciec-co w moja wie-ojciec-co.
O: Tak jak ja teraz? - spytał ksiądz wsadzając swoje wiecie-co w jej wiecie-co.
K: Tak, taaaak, taaaaaaaaak, ojcze!
O: [kilka minut później] Moje dziecko, to nie jest powód, by nazywać człowieka skurwysynem.
K: Ale ojcze, on miał AIDS!
O: To skurwysyn!

- Co to jest ma 2 nogi i krwawi?
- pół kota.

Jest mała parafialna wioska, przez którą przebiega jedna z najważniejszych
ulic w kraju, przy tej szosie ksiądz i kościelny umieszczają tablicę z
wielkim napisem NAWRÓĆ SIĘ KONIEC JUŻ BLISKO. Po chwili obok nich zatrzymuje się przejeżdżający samochód, wychodzi z niego facet i mówi:
- Nie możecie nas zostawić w spokoju fanatycy religijni?! - po czym
odjeżdża.
Po chwili słychać głośny trzask i wybuch. Nagle kościelny mówi:
- A może napiszemy po prostu UWAGA! MOST USZKODZONY?

Polak je śniadanie i przysiada sie do niego Niemiec żujący gumę i mówi:
- to wy jecie pieczywo w całości? Bo u nas jemy tylko środek skorki przerabiamy na chleb tostowy i wysyłamy do Polski. A dżemy jecie?
- Jemy - mówi polak
- Bo my jemy tylko świeże owoce, resztki przerabiamy na dżem i wysyłamy do polski.
-A seks uprawiacie? - pyta polak
- Uprawiamy
- A z prezerwatywami co robicie ?
- Wyrzucamy.
- Bo my u nas w Polsce swoje przerabiamy na gumę do żucia i wysyłamy do Niemiec.

- mamusiu mogę ciasteczko?
- a umyłeś rączki?
- mamusiu, ale ja nie mam rączek
- nie ma rączek, nie ma ciasteczek.

Na razie tyle ale jeszcze coś wrzucę.

  #3 (permalink)  
Stare 24.04.2008, 09:54
Avatar lightmun
Junior Member
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Postów: 43
Postów w giełdzie: 1
Cool Odp: Czarny humor

Wraca Jaś ze szkoły do domu, cały rozpromieniony, szczęśliwy, prawie popłakując krzyczy: Mamo! Mamo!!!!! Dostałem piątkę z polskiego!
Mama odwraca się od sterty brudnych naczyń i mówi: I co z tego, i tak masz raka.


Jak sprawić, żeby mała dziewczynka zapłakała drugi raz?
Wytrzeć go o misia.


Podchodzi facet do małej dziewczynki w parku i mówi:
-Hej, dziewczynko, chcesz na pączka?
-A jak to jest na pączka?


-Mamo, mamo!!!! Kazio mi zabrał piłkę!!
-I dobrze, jesteś głupim chu.jem.

(To chyba gdzieś było ale co mi tam)
Co robi huśtająca się dziewczynka w Afganistanie?- wkur.wia snajpera.


Co jest fajne w seksie z 2 letnią dziewczynką? Trzask pękającej miednicy.


Chciałeś czarny humor to masz czarny humor, pozdro
__________________


  #4 (permalink)  
Stare 25.04.2008, 16:04
Avatar BosyBos
Junior Member
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Postów: 2
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

Małżeństwo kanibali przy obiedzie. Ona:
-wiesz Zenek, mamy bardzo dobre dzieci...

Facet jest u lekarza. Lekarz mówi:
-Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą i drugą złą, od której mam zacząć??
-Od złej- mówi pacjent
-Ma pan raka prostaty...
-A ta dobra panie doktorze?
-Rozejdzie się po kościach

Emerytka pyta lekarza:
-Doktorze, ile życia mi pozostało??
-Jakieś kilka mięsięcy..
-Można temu jakoś zaradzić??-pyta emerytka
-Niech pani robi sobie okłady z gliny- odpowiada lekarz
-Czy to mi pomoże??
-Nie, ale przyzwyczai się pani do ziemi

Kobieta porwana przez seryjnego mordercę, który prowadzi ją do lasu krzyczy:
-Boję się...
Na to morderca:
-A co ja mam powiedzieć, będe wracał sam...

Jak jeszcze coś mi się przypomni to napisze

  #5 (permalink)  
Stare 26.04.2008, 16:14
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

Tak chciałem czarny humor i o takie kawały właśnie mi chodziło!
Niektóre (większość ) znam, ale niektóre to dla mnie nowość i to mnie cieszy.
A teraz coś od siebie:

Kobieta w średnim wieku leży w szpitalu, w śpiączce.Raczej nie ma nadziei na to ze sie obudzi.Tym niemniej pielęgniarki myjąc ją w strefie intymnej zauważyły wysoki skok pulsu.
Mówią do męża chorej:
-Wie pan, zauważyłyśmy skoki pulsu u pana zony w trakcie mycia.
Może gdyby pan zafundował trochę miłości francuskiej zonie to by sie obudziła , cuda sie zdarzają.
-Dobrze, to proszę zostawić mnie samego z zona -odpowiada mąż.
Pielęgniarki obserwują wykres pulsu z dyżurki.Widzą ze skacze, skacze, nagle jest płaski - pacjentka umarła. Biegną do sali z której wychodzi mąż z dziwnym uśmieszkiem i rozpiętym rozporkiem.
- Chyba sie udławiła.

Co różni Michaela Jacksona i dżokeja wyścigów konnych?
- Dżokej może legalnie dosiadać trzylatka.

Spotkały się żony trzech alkoholików. Jedna mówi: Wiem jak oduczyć męża picia! Trzeba nalać pełną wannę wódki, wrzucić do niej zdechłego kota, zgasić światło i zamknąć męża na całą noc w łazience, jak już wszystko wypije i dowie się co było w środku nigdy juz nie tknie alkoholu - mój po czymś takim już miesiąc wódki nie tyka.
Spotykają się po miesiącu i druga mówi: "To naprawdę działa, nalałam wannę wódki, wrzuciłam kota, zgasiłam światło i zamknęłam męża w łazience - od tamtej pory już miesiąc nie pije".
Trzecia pomyślała że to doskonały sposób, poszła do domu, nalała do wanny 200 litrów wódki, wrzuciła zdechłego kota, zgasiła światło, zamknęła męża i czeka... rano wraca, otwiera drzwi a tam jej mąż wykręca kota do szklanki i mówi: "no kiciuś! Jeszcze po malutkim!"

co to jest? czerwone , wisi na ścianie i drze się wniebogłosy?
dziecko obdarte ze skóry w worku pełnym soli

Kiedy pies w Rumunii ostatni raz widział kość??
Kiedy miał złamanie otwarte

Rok 1940, gdzieś pomiędzy Oświęcimiem a Katowicami. Niemiecki konwój transportuje Żydów do obozu koncentracyjnego w wielkiej ciężarówce, ale nagle... bum, stuk, hk, jeeeeb!padł silnik. Wnerwiony kierowca biegnie z paroma żołnierzami do najbliższego domostwa. Zastaje tam gospodarza-Polaka i kierowca powiedział:
- Polaku, musisz nam pomóc, transportujemy Żydów do Oświęcimia, a wysiadła nam ciężarówka! - zbulwersowany Polak odpowiada:
- Panie! Co ja ci pomogę?! Mam tylko grilla i piec chlebowy!

Siedzą dwie małpy na palmie i jedna je banana. Druga pyta się: -Co robisz? -Jem banana! -A dlaczego on taki brązowy? -Bo jem go drugi raz!

Na pierwszym roku medycyny student przychodzi do prosektorium na zajęcia z autopsji do profesora. Student kroi nieboszczyka i dochodzi do żołądka, a tam jeszcze świeży rosół z makaronem, profesor zwraca sie do studenta:
- jedz, szkoda żeby sie zmarnowało!
student sie brzydzi, ale przecież nie podpadnie profesorowi, zjada wszystko. Po chwili jednak nie wytrzymał i zwymiotował wszystko, a profesor łapie za łyżkę:
- Dzięki że podgrzałeś.

Jasio kopie dól w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- co robisz??
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim ******lonym kocie!

- Co to jest: zielone... pstryk... czerwone?
- Żaba w sokowirówce...

a propos
"Co robi huśtająca się dziewczynka w Afganistanie?- wkur.wia snajpera."
- a co robi pod huśtawką?
- wkurwiła snajpera.

Na razie tyle. Pozdr.

  #6 (permalink)  
Stare 28.04.2008, 18:41
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

Zaczynamy:

Jeśli drogę przebiegnie Ci czarna babcia, czarna wnuczka,
czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska,
czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka,
też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął
kabel wysokiego napięcia.

Szły dzieci przez pole minowe i wesoło machały rączkami... na 3 kilometry w górę.

-Mamusiu, jakiego koloru oczka ma Małgosia?
-Niebieskie, Jasiu. A dlaczego pytasz?
Jasio wyjmuje jakieś zawiniątko z kieszeni.
-Nieprawda, zielone. Sama popatrz.

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej mąż się powiesił...

Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do domu, którego właścicielka nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, zatrzaskuje więc mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem. Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie odbijają się i stoją otworem. Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę między drzwi a framugę, kobieta cofa się, aby wziąć taki zamach, który nauczy akwizytora grzeczności. Wówczas odzywa się akwizytor:
- Może odsunie pani najpierw swojego kotka...

Przychodzi mały Jasio do szkoły, ma całą opuchniętą i czerwoną twarz, pani się pyta:
- Co się stało Jasiu?
- Ooossss
- No co się stało....
- Ooooosssssaaaaa
- Co osa? Ugryzła cię?
- Nie... tato łopatą zabił.

Dwie dziewczynki pluły z okna na przechodniów. Jedna dziewczynka była dobra, druga zła. Zła trafiła trzy razy, dobra osiem. Dobro zawsze zwycięży zło.

Co czuje pedofil gwałcąc półroczną dziewczynkę??
- Jak jej serduszko bije.

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-Panie doktorze pogryzły mnie dwa psy...
-A szczepione były ?
-Tak, dupami.

Na razie tyle. Pozdr.

  #7 (permalink)  
Stare 29.04.2008, 19:49
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

A więc:

Rozmawiają dwie dziewczynki w przedszkolu
-Mój tata ma siusiaka 14 cm
na to druga:
-Mój ma 8 cm ale tez boli...

Baca wlecze do lasu ciało psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołem go zastrzelić.
- To pewnie był wściekły, co?
- No, zachwycony to on nie był.

Operacja
- Jak będziesz grzeczny to coś dostaniesz.
- Do kogo pan to mówi - pyta pacjent lekarza tuż przed operacją.
- Do tego kota, który siedzi pod stołem.

Samolot
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. - Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu...

- Mam dla pana dwie wiadomości - mówi lekarz pacjentowi. - Dobrą i złą. Od której zacząć?
- Od dobrej.
- Od ostatniej wizyty pana penis powiększył się o 4 cm.
- Za-je-bi-ście! Suuuuuuper! A ta zła nowina?
- To rak.

Co jest najlepsze w seksie z 6letnim chłopcem?
Patrzenie jak później płacze w sądzie.

5-letnia dziewczynka podchodzi do kiosku, wspina się na paluszki, z trudem sięga do okienka rączką, kładzie pieniążki i mówi:
- Dzień dobly, plose pana, poplose packę plezelwatyw.
Na co oburzony kioskarz:
- Ależ dziecko! Ty masz przecież jeszcze mleko pod nosem!
- To nie jest mleko, plose pana... - odpowiada dziewczynka.

Był sobie człowiek dobry, mądry, ale bardzo brzydki. Namówiony przez przyjaciół, poddał się operacji plastycznej. Niestety, kiedy wychodził ze szpitala, wpadł pod ciężarówkę i zginął. Jego dusza powędrowała do nieba. Kiedy stanął przed obliczem Boga, zapytał z żalem:
- Dlaczego mi to zrobiłeś, Boże?
- Wybacz, synu, ja cię po prostu nie poznałem.

Siedzi sobie Rusek nad brzegiem jeziora i łowi ryby.Nagle złapał złotą rybkę, a ta oczywiście powiedziała:
- Wypuść mnie a spełnie twoje najskrytsze życzenie.
- Ale ja tam nie wiem co bym chciał.
- Zastanów się. Mercedesa chciałbyś?
- Nie no, Mercedesa to ja mam.
- A willę z basenem chciałbyś?
- Nie no, willę to ja mam.
- A pełno wódy i dziewczyn chciałbyś?
- Nie no, wódę i dziewczyny to ja mam.
- A medal za odwagę masz?
- Medalu to ja nie mam.
- A chciałbyś?
- Medal to bym chciał.
Rybka machnęła płetwą. Nagle Rusek otwiera oczy, trzyma w każdej ręce po 5 granatów, jedzie na niego 20 czołgów i krzyczy:
- ***** pośmiertny mi dała!

Spotyka sie dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania sie do każdej dyskusji, kłócimy sie, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije sie gdzieś.
- o.k.
Spotykają sie po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co sie stało?
- Posłuchaj, nie dość, ze straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś?
- No, syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jakiś szybszy. Kup jej jaguara.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają sie po dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- kupiłem, a najbardziej mi sie podobało, jak jej głowę odgryzał.

Przychodzi baba do lekaża, cala zażygana, a lekarz na to:
- Wyliże się Pani

Czy ty wiesz kochana, że mój mąż ma granatowego malucha?
- Tak? Kupił?
- Nie, przytrzasnął drzwiami...

Na razie tyle. Pozdr.

  #8 (permalink)  
Stare 30.04.2008, 20:10
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

A zatem:

Co się mówi gdy sie człowiek budzi i widzi ze telewizor unosi sie w powietrzu?
- puść to czarnuchu!

Jasio podchodzi do 2 policjantów z psem na smyczy i zaczyna oglądać go od spodu, w końcu jeden policjant pyta:
- czego tam szukasz chłopcze?
- jeden pan powiedział mi że tutaj stoi pies z dwoma chujami

Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie proszę pani, pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach...

Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do św. Mikołaja. "Drogi św. Mikołaju jestem bardzo biedny, ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają, więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakim czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"

Dzieci miały przynieść do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.
- A ty co przyniosłeś? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Cheee... cheee....

- Stój, bo strzelam!
- Stoje.
- Strzelam.

Wchodzi murzyn do baru z papugą na ramieniu.
Barman pyta:
- Skąd to masz?
A papuga na to:
- Z Afryki.

Facet spaceruje po Central Parku w Nowym Jorku. Nagle spostrzega pit bulla atakującego małą dziewczynkę. Biegnie co sił do psa, walczy z bestią. Po kilku minutach pies leży pokonany, a dziewczynka jest już bezpieczna.
Wtedy podchodzi policjant obserwujący zajście i mówi:
- Jest pan bohaterem, juz widzę tytuły jutrzejszych dzienników: "bohaterski nowojorczyk ocalił dziewczynkę".
- Ale ja nie jestem z Nowego Jorku - odpowiada mężczyzna.
- Wiec napiszą "bohaterski Amerykanin ocalił dziewczynkę".
- Niestety, nie jestem Amerykaninem - odpowiada smutnym głosem mężczyzna.
- A skąd przybywasz? - pyta policjant.
- Jestem Pakistańczykiem.
Nazajutrz nowojorskie gazety napisały: " Islamski ekstremista zamordował amerykańskiego psa".

Kowalscy oglądają słynną studnię życzeń. Oboje pogrążyli się we własnych myślach. W pewnym momencie żona przechyliła się, aby zajrzeć w głąb studni, straciła równowagę i wpadła do środka.
- O Boże! - wykrzyknął zdumiony mąż. - To naprawdę działa!

Idzie niewidomy na grzyby do lasu. Ponieważ nie widzi, rozpoznaje gatunki
grzybów kosztując je.
- Hmmm... Maślaczek.
- Hmmm... Borowik.
- Hmmm... Rydz.
- Hmmm... Gówno. Dobrze, że nie wdepnąłem.

Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Żona krząta
się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania.
Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło.
Po chwili z kibla słychać krzyk: - O *****!
Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło.
Mąż z ulgą: - Eh! Już myślałem, że mi oczy pękły.

Na razie tyle. Pozdr.

  #9 (permalink)  
Stare 01.05.2008, 21:14
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Postów: 27
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

FACET Dzień dobry.
TRUMNIARZ : Czym mogę służyć?
FACET: Mógłby mi pan pomoc? Moja matka właśnie umarła.
TRUMNIARZ: Oczywiście, przecież zajmujemy się sztywniakami.
FACET: Co?
TRUMNIARZ: Możemy zrobić trzy rzeczy: spalić ją, pogrzebać albo wyrzucić.
FACET: Wyrzucić?
TRUMNIARZ: Do Tamizy.
FACET: Co?
TRUMNIARZ: Lubił ją pan?
FACET: Tak.
TRUMNIARZ: W takim razie jej nie wyrzucimy. Co pan woli - pogrzebać ją czy spalić?
FACET: A co pan poleca?
TRUMNIARZ: Oba sposoby są paskudne. Jeśli ją spalimy, ogarną ją płomienie i zacznie skwierczeć, co może ją trochę przerazić, jeśli nie jest całkiem martwa. Ale to szybki sposób. Dostanie pan garść popiołu i będzie udawał, że to jej prochy. A jeśli ją pogrzebiemy, zaczną ją zjadać paskudne robaki. I jak powiedziałem, może ją to przerazić, jeśli nie jest całkiem martwa.
FACET: Rozumiem. Ale ona ma pewno nie żyje.
TRUMNIARZ: Gdzie ją pan ma?
FACET: W worku.
TRUMNIARZ: Mogę zerknąć? (zagląda) Młodo wygląda.
FACET: Tak, umarła młodo.
TRUMNIARZ: (do pomocnika) Fred!
FRED : Tak?
TRUMNIARZ: Chyba mamy coś do żarcia!
FACET: Co takiego? Proponuje pan zjeść moją matkę?
TRUMNIARZ: Tak. Ale nie na surowo.
FACET: Co?
TRUMNIARZ: Zrobimy z niej pieczeń ze frytkami, brokułami i sosem chrzanowym.
FACET: Właściwie to jestem trochę głodny.
TRUMNIARZ: Świetnie!
FACET: Z pasternakiem?
TRUMNIARZ: Fred, skocz po pasternak!
FACET: Wie pan, mam jednak opory.
TRUMNIARZ: Coś panu powiem. Zjemy ją, a jeśli pan potem będzie miał poczucie winy, wykopiemy grób, a pan do niego zwymiotuje.

Chłopak na dyskotece przysiada sie do dziewczyny:
-pogadamy
- jasne - mówi dziewczyna
po godzinie on sie pyta
- może zatańczymy?
- ale ja jestem na wózku
- nie szkodzi jakoś to będzie
Tańczą,wszyscy się im przyglądają,zrobiło im sie głupio i wychodzą przed lokal:
na dworze pyta:
-mogę cie przerżnąć
- jak ty to sobie wyobrażasz?
-no powieszę cie na płocie i zerżnę od tyłu
-ok-mówi dziewczyna
po wszystkim kładzie ją na wózek, odwozi do stolika i mówi cześć,dziewczyna zaczyna płakać...chłopak odwraca sie i pyta:
- dlaczego płaczesz?
- to był pierwszy raz...
- serio twój Pierwszy raz?
dziewczyna kończy:
- pierwszy raz kiedy kiedy ktoś ściągnął mnie z płotu.

- Co to jest: czarne i wisi u Żyda na szyi?
- Owczarek niemiecki.

Przychodzi facet do burdelu:
- Chcę taką co nic nie mówi.
- Dobra. Pod 13.
Wchodzi do pokoju - jest! Leży. Zabrał się do dupczenia. Nagle patrzy a tu dziwce jakieś bańki z nosa wychodzą. Idzie na skargę do burdelmamy i mówi:
- Pani tej dziwce jakieś bańki z nosa idą!
Burdelmama bierze telefon i dzwoni:
- Kostnica? Zmieńcie trupa pod 13 bo się przepełnia.

Na widowni w teatrze siedzi trędowaty. No, niestety, wiadomo, widok okropny: mięso na wierzchu, tłuszcz, łuszcząca sie skóra, okropność. Koleś, siedzący obok niego, spokojnie to wytrzymuje, ale w końcu:
- BLEEEEEEEEE! - zwymiotował.
Trędowaty spokojnie mówi:
- Proszę pana, ja rozumiem, ja wiem, jak wyglądam, ja myślę, ze przesiądę sie dalej i nie będę już panu przeszkadzał.
- Ależ nie, nie - odpowiada widz - absolutnie, pan mi w ogóle nie przeszkadza, proszę zostać tu, gdzie pan siedzi! BLEEEEEEEEE! - wymioty przerwały mu wypowiedz.
- Nie, ja widzę, ze jednak pan nie jest w stanie tego znieść... Ja nie mam żalu, ja przecież jestem świadom mojej choroby... tam jest wolne miejsce na końcu, przesiądę sie i wszystko będzie w porządku!
- Nie, nie, nie ma mowy, to naprawdę mi nie przeszkadza, proszę zostać, nie ma żadnego problemu... BLEEEEEEEEE!
- Nie no, to już koniec - zdenerwował sie trędowaty - wstanę i przesiądę sie na jakieś inne miejsce!
- Nie, proszę pana, kiedy to naprawdę nie o pana chodzi, tylko po prostu zagina mnie ten koleś z tylu, który macza sobie chleb w pańskim karku!...

Przyjeżdża turysta na wypoczynek na wieś i pyta się pierwszego napotkanego chłopa:
-Przepraszam, czy bardzo tutaj gryzą komary?
-No tną nieźle, ale mamy na nie sposób: smarujemy teściową miodem i wystawiamy ją na zewnątrz - wszystkie komary lecą do niej.
-Mój Boże, ale czy ona nie zadrapie się na śmierć
-Nie. Jest sparaliżowana...

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Jessss wygrałem w lotto, jest udało sie SZEŚĆ, SZÓSTKAAA! wydziera sie zadowolony z siebie. Patrzy, a tu zona siedzi smutna i płacze.
-Co sie stało - pyta.
Na to żona: - Mama mi dziś umarła.
Facet wrzeszczy: - Yessssssssssss, Yesssssss Kur** KUMULACJA!

Stewardesa dostała polecenie od kapitana,by w sposób dyplomatyczny i
delikatny poinformowała pasażerów o tym, ze samolot ma awarii i za kilka chwil sie rozbije. Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
- Czy wszyscy maja paszporty?
- Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
- Taaak!
- W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
- A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głowa, rolujemy...ciaśniutko, ciaśniutko...
Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciasniutko...
- A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki dało
sie łatwo zidentyfikować...

Idzie sadysta przez łąkę, zobaczył żabę i nadepnął ją tak, że aż Jej oczy na wierzch wyszły.
-No co, zdziwiona?

Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się
grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.

Po latach spotkało sie trzech przyjaciół z LO. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten który skończył medycynę - załatwię cyjanek i
dodam kurwie do kawy.
Ten po politechnice, zapodaje swój pomysł:
- Wezmę pożyczkę, kupie starej Renault Clio i przetnę przewody
hamulcowe. Niech sie rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AWF, mówi:
- A ja kupie dwadzieścia tabletek ibupromu, wezmę to wszystko do gęby,
przeżuję, zrobię z tego kule, wysuszę ja w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co ? - pytają koledzy
- Wejdzie stara do kuchni, zobaczy kulkę i powie " Ale wielka tabletka
ibupromu". A ja wtedy pier.dolnę ja siekiera w plecy.

Na razie tyle. Pozdr.

  #10 (permalink)  
Stare 01.05.2008, 22:34
Avatar S_G
S_G S_G jest offline
Junior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2008
Skąd: 800 km od Wrocka
Postów: 65
Postów w giełdzie: 0
Domyślnie Odp: Czarny humor

Sytuacja na basenie. Do ratownika podchodzi niepełnosprawny Jasio:
panie latowniku moge poplywać?
Na to ratownik :nie ma mowy jesteś upośledzony, utopisz się i będa problemy.
Jasio: ale ja umiem plywac
R: powiedziałem nie i koniec
J: ale ja baldzo plose
R: no dobra ale tylko minutę
Jasio chop do wody i w ciągu minuty przepłyną kilka długości wszystkimi stylami,
zdumiony ratownik pyta: Jasio gdzie ty sie nauczyłeś tak pływac ?
J: jak byłem jesce malutki to tata wywozil mnie motolówką na ślodek jeziola wyzucal do wody i musialem go gonić
R: to musiało być bardzo trudne!
J: a nieee gozej bylo sie z wolka wyplątać




Po czym można poznać ze trędowaty pisał list?
Po języku przyklejonym do znaczka.


Co to jest: czarne i siedzi na gałęzi?
ekolog po pożarze lasu
a czerwone i siedzi obok?
jego brat który jeszcze się żarzy



To tyle na pierwszy raz. pozdr.
__________________
Odpowiedz

Szybka odpowiedź
Antispam, complete the task: 
 
Wiadomość:
Opcje

Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane wyszukiwanie
Wygląd

Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BBCode jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony
Trackbacks are Wyłączony
Pingbacks are Wyłączony
Refbacks are Wyłączony


Podobne wątki
Temat Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post/autor
[YT]Potyczki mr.Szatana-Czarny Humor.. Devil_Show fun 0 23.03.2007 02:42
śmieszne zdjęcia humor :-) iwona1kowalska zabawne grafiki, zdjęcia i prezentacje 0 19.10.2006 12:01


Wszystkie czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:05.

Powered by vBulletin® Version 3.8.8 Beta 3
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.5.2
Tłumaczenie: vBHELP.pl - Polskie wsparcie vBulletin
1413810318

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345