znalazłem tylko jedno zdanie do którego mogę się przyczepić
Cytat:
Napisał anfoman
Kraj, w którym każdy obywatel może zaproponować jakiś nowy przepis czy ustawę bez konieczności zbierania podpisów, zaś odpowiednie ministerstwo dokona po prostu oceny i przedstawi gotowy projekt pod głosowanie.
|
Moim zdaniem nierealne. Zbyt dużo urzędników trzeba by żeby to 'oceniać'
Od razu pojawiłoby się pełno projektów. Już bardziej z podpisami, ale mniejszą ilością.
Poza tym, nie bardzo wierzę w demokrację bo zdaje mi się że bez względu na to jak dobrze byśmy ją zorganizowali to jest błąd w jej podstawie.
Zakłada bowiem że większość obywateli interesuje się polityką, a tymczasem ludzie mają ważniejsze sprawy na głowie niż takie bagno

Ja bym do niej dodał jeszcze mały cenzus wykształcenia, powiedzmy średniego, co by nie przesadzić :P
Aczkolwiek uważam że można by spróbować w ten sposób który przedstawiłeś.
Zmniejszenie biurokracji, proste prawo, informatyzacja ustrojowa, łatwe prawo podatkowe, surowsze kary za łapówki.
Dobrze że równość rozumiesz w ten sposób- tylko w taki ją popieram
Na przykład taka ogólnodostępna strona internetowa gdzie każdy polityk (poseł/kandydat) może założyć swoje konto i przed wyborami wpisuje sobie tam w zakładkę program polityczny tekst, który siedzi tam aż do kolejnych wyborów. Można by tam zobaczyć jak dany poseł/partia głosowała w poszczególnych sprawach i go skonfrontować.
Problem powstaje jednak w tym, kto miałby tą stronę prowadzić i w jaki sposób sprawić żeby i on był obiektywny. Myślę że można stworzyć coś a la SejmTV gdzie obrady leciały by na żywo, może to by coś dało.
Do tego dorzucił bym zniesienie finansowania partii z budżetu, zmniejszenie liczy posłów senatorów etc.
Jako człowiek który wierzy prawdziwie w skuteczność ekonomii Friedmana, proponuje jednolity VAT 15% (najniższy jaki możemy w UE), płaski dochodowy (także na niskim poziomie- może z 10%), zmniejszenie akcyzy na paliwo i inne produkty. Do zrobienia, stopniowo. Wraz z obcinaniem rozmiarów biurokracji administracyjnej.
Ustawowe zakazanie (jak w Estonii) deficytu budżetowego.
Nie ukrywam także że mile widziałbym prywatyzację niemal całego majątku państwowego, to naprawdę obcięłoby znacząco jego rozmiar i pozwoliło na dalsze ulgi podatkowe. Zwiększyłaby się wtedy zamożność społeczna a kiedy społeczeństwo by się wzbogaciło, można by się zastanawiać nad ew. socjalem, kiedy będziemy na tyle bogaci by sobie na niego pozwolić.
Ah i jedna z najważnieszych spraw: trza zrobić coś z tym ZUSem! Przedsiębiorce niszczy skaplikowane prawo, to racja, ale jeszcze bardziej fakt, że aby dac pracownikowi 2000zł pensji musi za niego zapłacić 3300. I tak ogromny potencjał w nas drzemie jeśli przy takim opodatkowaniu pracy możemy generować rozwój prawie 5% (chodzi o przeszły)
Jednym słowem, aż dziwne bo się z Tobą zgadzam, a myślałem że masz poglądy lewicowe. Chyba ze ja odbiłem na lewo

@anfoman, nic tylko na UPR głosować, Korwina już nie ma

Zdziwiłbyś się ale na upartego to można by powiedzieć że cytujesz ich program