słuchajcie mam problem z kompem-całkowicie zaczął świrować.
najpierw kilika dni temu nie można go było włączyć-załapywał dopiero po kilkakrotnym wyjmowaniu kabla zasilającego.
wczoraj sprawa wyglądała już tak że załączał się ale bez dysku, a jak podłączyłam dysk to reset i nic..
w pierwszej chwili myślałam że to może kabel coś nie łączy i kupiłam nowy ale było to samo.
więc zawiozłam ten dysk do serwisu a gościu go sprawdził i powiedział że spaliła sie elektronika

(( więc kupiłam nowy dysk i teraz działa tyle pojawił się nowy problem a mianowicie taki że po zainstalowaniu jakiegoś programu wymagającego zrestartowania kompa
wcale sie nie wlącza samoistnie a dopiero po resecie ręcznym.nie mam pojęcia czemu tak się dzieje-może wy posuniecie mi jakieś rozwiązanie problemu.
i jeszcze jedno- czy można odzyskać część danych z tego niby spalonego dysku??